Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowe Opowiadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowe Opowiadanie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 czerwca 2013

15,,Nigdy więcej tak mnie nie strasz"+Urodzinowe dodatki


Patricia
Przedemną stała moja babcia Charlot.Kiedy byłam mała była jedyną osobą której mogłam się zwierzać.Rodziców wogóle nie obchodziłam.Babcia opiekowała się mną i Dinem potem zmarła
-Babciu co ty tu robisz?
-Przyszłam Ci wszystko wytłumaczyć
-Masz mi wiele do wytłumaczenia
-Zapewne wież już , że jesteś jedną z potomków
-Tak byłaś na jakiejś wyprawie z Robertem?
-Zgadza się.Dobrze ukryłam twoje dane i na ceremonię poszukiwacz nie mógł cię znaleźć.
-Babciu co jest K.T ona wygląda jakby była grzesznikiem
-Nie jest grzesznikiem jest czymś znacznie gorszym.To nie Victor kieruję nią ani ojcem twoim i Fabiana.To jakiś inny człowiek niestety nie wiem kto.Jest sługą Hapi syna Horusa który chcę wejść w nasz świat i przywrócić życie Bogom.Twój Ojciec jest jednym z 6 sługów którzy nie mają dusz a w ich ciałach pozostały tylko złe cechy.
-Jak to powstrzymać?
-Musicie odnaleźć koronę Horusa ukrytą w tunelach pod Domem Anubisa.Robert wiedział o klątwie i również koronę wywiózł z grobowca.
-Dziękuje Babciu
-Teraz wracaj do przyjaciół-Nim się obejrzałam znów widziałam ciemność.
Willow
Wogóle nie mogłam spać.Cały czas myślałam o wczorajszym wydarzeniu.Nie miałam ochoty iść do szkoły.Jednak nie miałam wyjścia wziełam ubrania wykonałam poranne czynności.Chciałam już wejść na śniadanie gdy do mojego pokoju weszli Din , Eddie , Fabian i Alfie
-O co chodzi?-zapytałam
-Nie wiem kazali mi tu przyjść-odpowiedział Din.Alfie zamkną dzwi
-Willow Din my chcemy was przeprosić-zaczą Eddie-Jesteśmy kompletnymi debilami.Nie zauwarzyliśmy , że cały czas mówicie prawdę a K.T nas oszukuje.
-Tak bardzo was przepraszamy-powiedział Fabian
-Czekałam kiedy w końcu zmojdrzejecie-powiedziałam i rozłożyłam ręcę na znak grupowego uścisku.Dobrze , że Sibuna wraca.
Eddie
Willow i Dina mamy z głowy.Brat Pat z chęcią dołączył do Sibuny.No właśnie Pat muszę jak najszybciej do niej jechać.
-Eddie słuchasz mnie-zapytał Fabian właśnie całą Sibuną siedzieliśmy u nas w pokoju.
-Nie sory zamyśliłem się
-Wiem co ci chodzi po głowie.Moja siostra.Na razie poczekaj dziś ja i Willow pojedziemy na szpitala.Wstrzymaj się.-powiedział Din który chyba miał rację
Din
Przyszedłem wraz z Willow i Trudy do szpitala.Eddie męczył nas aby pojechał więc został na dworze.Trudy podeszła do recepcji.
-Przepraszam my do Patrici Williamson
-A tak Panna Williamson na szczęście już się wybudziła jest wszystko dobrze i dziś może opuścić szpital-powiedział doktor który właśnie przechodził obok recepcji-Tu jest lista leków które Patricia musi wybrać.
-Dziękuje- powiedziała Trudy
-Sala 317-powiedział lekarz i znikną.Tyle ludzi jest w tym szpitalu.Po śmierci Babci Charlot obiecałem sobie , że będę im pomagał dlatego wybrałem medycynę.Doszliśmy pod salę, weszliśmy.Pat pakowała swoje rzeczy.
-Paty-krzykneła Willow i podbiegła do niej aby się przytulić
-Willow-powiedziała Pat i również ją przytuliła
-Och gwiazdko strasznie się o ciebie baliśmy-powiedziała Trudy przytulając moją siostrę
-Nigdy więcej tak mnie nie strasz-powiedziałem i również ją przytuliłem-To twój bagaż?-zapytałem
-Tak-odpowiedziała a ja wziąłem jej torbę-Chodzmy
Wiedziałem , że na dworze jest Eddie jestem pewny , że będzie miał nie złą niespodziankę
Patricia
Gdy się obudziłam lekarze stwierdzili , że nic mi nie dolega i mogę już wyjść na szczęście Trudy Din i Willow po mnie przyjechali wyszliśmy na zewnątrz.Obok taxówki stał Eddie.Podszedł do mnie
-Myliłem się.Wiem , że zawszę byłaś sobą.Wybacz mi-powiedział.Ja nie mogłam wytrzymać podniosłam rękę aby mu sprzedać płaskiego jednak Eddie był szybszy i złapał moją rękę i przybliżył mnie do niego.Pocałował mnie.Nie mogę się na niego długo gniewać.Za bardzo
go kocham.Cieszę się , że wreszcie zrozumiał komu może ufać.
------------------------------------------------------------------
Bardzo was przepraszam , że notka urodzinowa wczoraj się nie pojawiła ale Marta której pisałam na GG o tym święcie wstawiła swój rozdział a ja nie chciałam znieważyć regulaminu dlatego prezenty odemnie daje teraz

1.Rendery
Oraz Nagłówki

-Mam nadzieję , że dodatki się podobają.

Proszę o komentowanie i zadawanie pytań postaciom

Bella Martin

wtorek, 25 czerwca 2013

14 ,,Willow co się jej mogło stać?"

Willow
Martwiłam się Pat bardzo długo nie wracała do pokoju.Postanowiłam jej poszukać wyszłam z pokoju.
-aaaaaaaaa-usłyszałam krzyk Joy dochodzący z łazienki.Pobiegłam tam.Pat leżała zalana krwią na podłodzę.Joy była cała rozstrzęsiona.
-Co się stało?-zapytałam pełna strachu
-Nie wiem weszłam tu i ją zobaczyłam-powiedziała Joy przez łzy
-Biegnij po Trudy-krzyknełam i klękłam obok Pat
-Co się stało?-zapytałam przez łzy
Joy
Czym prędzej pobiegłam do salonu gdzie byli pozostali i Trudy
-Trudy Pat ona leży cała zakrwawiona w łazience!-Krzyknełam
-Co?-wszyscy oprócz K.T podniesli się jak oparzeni ze swoich miejsc siedzących
-Znalazłam ją tam.Willow z nią została
-Biegnij po Victora-powiedziała Trudy i biegiem udała się do naszej łazienki.Nie czekałam na nic więcej ruszyłam się w kierunku gabinetu dozorcy
Willow
Pat na szczęście oddychała.
-Paty-usłyszałam za sobą głos Dina.Chłopak wbiegł do łazienki i uklękł nad Pat
-Nie ma na co czekać dzwoncie na karetkę-Trudy zwróciła się w kierunku pozostałych.Jerome który zachował zimny umysł wyciągną telefon i połączył się z najbliższym pogotowiem.Po chwili przyszedł Victor zdziwiony wszystkim.
-Trudy przyjechała karetka-krzykną Alfie
Lekarze pobiegli do miejsca zdarzenia i porosili nas o wyjście z łazienki
-Willow co się jej mogło stać?-zapytał Eddie.Jeszczę go nie widziałam w takim stanie był cały we łzach wszyscy oprócz Jerome i K.T która nawet się tu nie pokazała byliśmy.Po chwili lekarze wyszli niosąc Pat na noszach.
-Nie wiemy dokładnie co się mogło wydarzyć.Nie chciała popełnić samobójstwa ja wcześniej myśleliśmy.Krew wzieła się ze skaleczeń związanych z rozbiciem szklanki-powiedział lekarz-Musimy zabrać ją do szpitala!
-Rozumiem-powiedziała Trudy-Czy mogę pojechać z panami?-zapytała
-Tak ale tylko jedna osoba-powiedział lekarz o odszedł
-Trudy ja też chcę jechać-krzyknełam jednocześnie z Eddiem i Dinem
-Przykro mi gwiazdki.Zadzwonie gdy będę coś wiedzieć-powiedziała Trudy i odeszła do karetki.
Eddie
Po odjechaniu karetki.Willow i Joy wybuchły głośnym płaczem.Ku mojemu zaskoczeniu Din przytulił do
siebie Willow co nie spodobało się Alfiemu.Nie mogłem dłużej patrzeć na to wszystko.Poszedłem do pokoju , usiadłem na łóżku a po moim policzku zaczełi spływać łzy.Pat musi przeżyć.Jeśli umrze to ja także!Nagle do pokoju wszedł Fabian
-Eddie nie wiem jak to odbierzesz ale po tym wszystkim wierzę , że Paty,Willow i Din mówili prawdę-powiedział Fabian
-Tak ja także o tym myślałem.Jesteśmy kompletnymi bałwanami.Daliśmy się zmanipulować K.T
-No właśnie skoro mowa o K.T to co z nią zrobimy?
-Nie wiem powiemy wszystko Alfiemu , udawajmy , że wszystko gra ale nie mówmy jej o tym czego się dowiemy a i trzeba jakoś powiedzieć i przeprosić Willow i Dina
Pat
Byłam na przepięknej łącę.Z jednej strony otaczał mnie las a z drugiej widać było przepiękny zamek.
-Musimy porozmawiać-usłyszałam za sobą odwróciłam się , nie mogłam uwierzyć kto właśnie stoi przedemną!
--------------------------------------------------
Hey hey kochani!
Przyznam , że to opowiadanie spodobało mi się.Pierwszy raz.

Dziś tak wcześnie ponieważ , nie poszłam do szkoły z racji braku autobusu. Jak tam u was?Będzie pasek?
U mnie niestety nie.Zabrakło paru punktów.
Mam nadzieję , że rozdział się podoba.Od dziś będę starała się wprawadzać zmiany na blog ponieważ już jutro mija rok odkąd go założyłam.!
Nowy śliczny szablon mam od Gaduły z Tego bloga

Proszę o zadawanie pytań postaciom gdyż już dawno żaden się nie pojawił KLIKNIJ tu aby przejść

Jutro pojawi się Urodzinowa notka
Pozdrawiam Bella

sobota, 22 czerwca 2013

13,,Pozwól mi"

Patricia
Nie wiedziałam co robić.Byłam wkurzona i jednocześnie bardzo się bałam.
-aaaaaaa-krzyczałam.
Z pokoju wybiegła Willow pobiegłam do niej z płaczem
-Co sie dzieje?-zapytała
-K.T pracuje dla Victora.-powiedziałam
Nagle przyszli Din Eddie Fabian i Alfie.Mój brat podszedł do mnie i przytulił.
-Dobrze , że jesteście chciały mnie porwać-powiedziała K.T i udając płacz przytuliła się do Eddiego.
-Jestem pewny , że słyszałem krzyk Pat-powiedział Din
-Wcale nie to byłam ja
-Przestań w końcu kłamać-powiedziała Willow
-Spoko to nie jest prawdziwa K.T-powiedziałam-Jest marionetką Victora.Nasz Ojciec też jest pod jego władaniem
-Przestań ich wkręcać i tak ci nie uwierzą-powiedziała K.T
-Chodzmy nic tu po nas-powiedziałam i wraz z Willow i Dinem weszliśmy do pokoju
-Jak to jest pod władaniem Victora?-zapytał Din
-Miałam wizję.-opowiedziałam im o moim odkryciu-Niestety nie wiem jakim cudem Victor to robi
-Może to nie on.-stwierdziła Willow-Z tego co Alfie mi opowiadał w tamtym roku ci którzy byli grzesznikami również tam samo się zachowywali.
-Przecież to niedożeczne Frobisher jest już dobry-powiedziałam chociaż stwierdzenie mojej przyjaciółki była całkiem trafne-Może jutro na długiej przerwie pójdziemy do budynku bramnego?-zapytałam-Willow może mieć racje
-Ok ja idę-powiedział Din.Umówiliśmy się i usłyszeliśmy Trudy która woła na kolacje.Przy stole siedzieli już Joy Jerome i Din usiadłam obok mojego brata a Willow koło mnie.Po chwili weszła Sibuna.K.T udająca niewinną dziewczynkę.Chociaż można stwierdzić , że to nie K.T nikt się do siebie nie odzywał podczas posiłku co u nas było żadkością.
Po kolacji gdy nikogo już nie było w jadalni poszłam do kuchni aby zrobić kompot który Din uwielbia.To takie moje przywitanie w domu anubisa
-Hey-usłyszałam do jadalni wszedł Eddie.Nie odpowiedziałam mu bo po co?
-To teraz się do mnie nie odzywasz?To ja nie powinienem za tego płaskiego którego dziś dostałem-krzykną.No tak teraz będzie mi to wypominał.
-Co ja poradzę , że jesteś debilem i , że Cię Kocham i chcę chronić-No i dotarło do mnie do przed chwilą powiedziałam.Czy ja zawszę muszę być taka głupia?
-Zapomnij co przed chwilą powiedziałam!-chciałam go ominąć i iść do pokoju.Poczułam na swojej ręcę czyjść uścisk.Po chwili znalazłam się w objęciach Eddiego.Mimo , że byłam na niego zła uwielbiałam kiedy mnie przytulał.Wtuliłam się w niego.
-Pat widziałaś gdzieś moją łado....UPS chy
ba przeskodziłam-powiedziała Willow która właśnie weszła do kuchni.Odskoczyliśmy od siebie
-Nie widziałam ale z chęcią pomogę Ci szukać-powiedziałam Willow wyszła a ja chciałam iść za nią ale Eddie mnie zatrzymał.
-Pozwól mi-powiedział.Wiedziałam o co mu chodzi.Nasze usta złączyły się w długim namiętnym pocałunku.Oderwaliśmy się od siebie.Nie wiedziałam co zrobić.Poprostu wybiegłam z salonu.Wbiegłam do łazienki.Spojrzałam w lustro i zobaczyłam jakąś postać.Była do kobieta
ubrana w średniowieczne szaty
-Musisz powstrzymać zło.Musisz zapobiec klątwie.-powiedziała.Osunełam się na ziemię.Urwał mi się film.......
CDN
-----------------------------------------------
Szczerzę to nie podoba mi się ten rozdział.Moim zdaniem jest taki banalny.
Bardzo proszę o zadawanie pytań postaciom gdyż nowe wogóle się tam nie pojawiają

Proszę także o komentowanie!

czwartek, 20 czerwca 2013

12 ,,Odebrałam Ci już wszystko"

Patricia

-Din?Co ty tu robisz?Miałeś zająć się Aurelią-powiedziałam przytulając się do mojego brata
-Aureli nic nie grozi.Bardziej martwie się o Ciebię.Zapisałem się tu

na roczne praktyki.Poprosiłem Sweeta i będę mieszkał w Domu Anubisa-powiedział z uśmiechem-Będę mógł Cię pilnować i wspierać.
-To znaczy , że pomożesz nam?-zapytała Willow
-Tak-powiedział-To ja pójdę zanieść bagaże i spotykamy się w szkole-powiedział i odszedł w kierunku domu
Miałyśmy już wejść do szkoły gdy podbiegła do nas K.T z płaczem
-Jak mogłyście mi to zrobić?-zapytała
-K.T o co ci chodzi?-zapytałam
-Pracujesz dla swojego Ojca i chcesz mnie w to wciągnąć.!-Krzykneła.Kompletnie nie wiedziałam o co jej chodzi.Przecież ja nic nie zrobiłam.
-Co się tu dzieje?-zapytał Eddie który wraz z Fabianem i Alfiem przyszedł pod szkołe.
-Patricia i Willow zaprowadziły mnie do Victora.Chciały abym do nich dołączyły-powiedziała K.T i jeszczę bardziej się rozpłakała.Eddie podszedł do niej i ją przytulił.
-Dzięki K.T a już chcieliśmy je przeprosić.-powiedział.Łzy naleciały mi do oczu.
-Wiecie co jesteście bandą naiwmych ludzi.Nie widzicie , że K.T bawi się wami.My nic nie zrobiłyśmy.-Krzyknełam i nie zważając na mój gniew przywaliłam Eddiemu z płaskiego.
-Jesteś głupi i naiwny-powiedziałam
-Co się tu dzieję?-zapytał Din który właśnie do nas podbiegł.Przytuliłam się do niego.
-Din co tu robisz?-zapytał Fabian-W dodatku w naszym mundurku?
-Mam tu praktyki.
-Uważaj na Pat ona nie jest sobą-powiedział Fabian
-Wiem o wszystkim.Nie tłumaczcie się-spojrzał na mnie
-Chodzcie dziewczyny-wzią mnie i Willow pod rękę i weszliśmy do szkoły
Willow
Ta wstrętna K.T.Co ona sobie wyobraża.Jest wstrętna.Nie chcę mi się na nią patrzeć.Przystaneliśmy przy szafkach.
Din poszedł do swojej a ja i Pat do łazienki.Ponieważ Pat nie mogła powstrzymać łez.Ja również.
Wytarłyśmy oczy i poprawiłyśmy makijaż.Po czym poszłyśmy do klasy.Pierwsza lekcja zaczęła się od przedstawienia Dina.Wszyscy byli zdziwieni tym , że Pat ma tak przystojnego brata.Chwila czy ja powiedziałam przystojnego?Muszę się ogarnąć.Chociaż nie powiem ten chłopak bardzo mi imponuje.
Patricia
Siedziałam na lekcji.Jednak nie wiedziałam nic o czym mówił Sweet.Myślałam o tym co się dzisiaj stało.K.T jest bardzo dziwna.Kiedy tu przyjechałam była bardzo miła a i właśnie Eddie.Czy dobrze postąpiłam bijąc go?Przecież ja go kocham.Zadzwonił ostatni dzwonek.Wyszliśmy ze szkoły a podem do domu.Poszłam z Willow do pokoju odrobić pracę domową.Postanowiłam wyjść się czegoś napić.Na korytarzu spotkałam K.T.Ta uśmiechała się do mnie ale z kpiną i triumfem.
-O co ci znów chodzi?-zapytałam
-Nic takiego.-powiedziała.-Odebrałam Ci już wszystko. Przyjaciół, Eddiego...
-Zamknij się-powiedziałam
-A czego-podeszła bliżej i nagle jej oczy stały się czerwone.Wszystko stało się jasne to K.T pracuje dla Victora.To było w mojej wizji
-Pracujesz dla nich-powiedziałam
-Tak.To jest o wiele lepsze.Spróbnuj!
-Nigdy.Bawisz się ich uczuciami
-Heh a idz do nich i tak ci nie uwierzą.Biedna Patricia jest bezradna-Zaczynałam się coraz bardziej wkurzać.K.T podchodziła coraz bliżej jej oczy znów stały się czerwone.....
 -------------------------------------------------------------
Już 12 rozdział za nami........
Nie jestem jednak zadowolona z tej części.
Ostatnio zauważyłam ,  że strasznie mało komci znajduje się pod wpisami moimi jak i Marty.Dlatego prosimy o komentowanie ponieważ one motywują nas do działania i dalszego pisania.

Proszę także o zadawanie pytań postaciom
http://love-sibuna-tda.blogspot.com/p/porozmawiaj-z-postacia_16.html

Następna część pojawi się prawdopodobnie w sobotę!

niedziela, 16 czerwca 2013

11 ,,Uważasz , że Pat i Willow mówią prawdę?"



Patricia
Wybiegłam z płaczem z piwnicy!Na moje nieszczęście Sibuna stała w holu.Nie patrząc się na nich pobiegłam prosto do mojego pokoju.Położyłam się na łóżko i wybuchłam głośnym płaczem.Nie dość , że moje życie tu się zawala to jeszczę życie mojej rodziny zależy od małej dziewczynki.Muszę zadzwonić do Dina.Trzeba pilnować Aureli a puki co ja jestem zamknięta tu.Din musi wrócić do domu.Wziełam komórkę w rękę i
wpisałam numer , który znałam na pamięć.Zawszę do niego dzwoniłam kiedy nie miałam się komu wygadać.Po kilku sekundach w słuchawcę usłyszałam dobrze mi znajomy głos.
Willow
Pat nigdzie nie było.Wyszłam do holu gdzie była Sibuna może oni ją widzieli albo co gorsza powiedzieli jej coś przykrego.
-Widzieliście Pat?-zapytałam
-Przed chwilą wybiegła z piwnicy.Pewnie jakiś plan Victora się nie powiódł i dostała ochrzan od niego.Heh-Kpiła K.T.
-Zamknij się w końcu!-krzyknełam-Gdzie pobiegła?-zapytałam Fabiana
-Na górę-odpowiedział a ja bez słowa pobiegłam do naszego pokoju.
Fabian
To już przegięcie.K.T za dużo sobie pozwala.Kiedyś taka nie była.Coś się w niej zmieniło.Nie wiem jak ale coś we mnie pękło.Właśnie uświadomiłem sobię , że nie mogę byś z K.T
-Przykro mi K.T ale z nami koniec-powiedziałem.Eddie i Alfie spojrzeli na mnie zdziwionymi minami.
-Co?Ty nie możesz-powiedziała bardzo zdziwiona i bliska płaczu.
-Za dużo sobie pozwalasz.Ranisz mnie a najbardziej Pat.Nie wiemy wszystkiego.Może ona mówi prawdę.Przykro mi-powiedziałem i odszedłem do swojego pokoju.Po chwili wszedł do niego Eddie
-Jestem z Ciebie dumny stary-powiedział
-Uważasz , że Pat i Willow mówią prawdę?-zapytałem
-Cały czas o tym myślę i one chyba mówią prawdę.
-Masz rację.Musimy je przeprosić a zwłaszcza Pat
-Tak.Przez nas cały czas płakała i cieła się-wiedziałem , że Eddie nie może tego przeboleć.Bardzo go dotkneło to , że Pat się cieła.
Patricia
Następnego dnia bardzo wcześnie rano Amber musiała już wyjerzdzać.Pomogłyśmy jej z Willow i Joy z walizkami.Nadszedł czas pożegnania.Mimo tego , że Amber czasami mnie denerwowała nie mogłam powstrzymać łez,wszystkie nie mogłyśmy.Przytuliłyśmy się wszystkie i Amber wyszła z Domu Anubisa.
-Co z K.T dlaczego nie przyszła?-zapytała Willow Joy
-Wczoraj Fabian z nią zerwał-odpowiedziała Joy
-Dobrze zrobił-powiedziała Willow.Nie szłyśmy się jeszczę kłaść.Poszłyśmy od razu na śniadanie,ubrałyśmy się Joy zaczekała jeszczę na Jeroma a ja i Willow wyszłyśmy do szkoły
Po drodzę omówiłyśmy z Willow wszystko co już wiemy.Pozostaje wymyśleć dobry plan aby przejść do przodu.
-Pat spójrz!-powiedziała Willow.Podniosłam głowę i go ujrzałam szedł w naszą stronę z walizką.
-Din?
----------------------------------
Mam mieszane uczucia co do tego opowiadania.

Oglądałyście już film?Ja płakałam gdy Victor ostatni raz upuszczał szpilkę.Potrzebowałam jednego opakowania chusteczek.

Mam nadzieję , że będzie 4 sezon.Love HoA

Już niedługo zaczynają się wakacje więc opowiadania będą się pojawiać częściej.Jednak nie wiem jak teraz ponieważ jestem w szóstej klasie i jesteśmy ostatnie 2 tygodnie razem.I LOVE 6 CLASSS>>

Zaktualizowałam podstronę Bohaterowie dodałam tam także opisy Aureli i Dina
KLIKNIJ TU ABY PRZEJŚĆ

Zachęcam do zadawania pytań postaciom i komentowania

Bella Martin

piątek, 14 czerwca 2013

10 ,,Przyjechałam znów was zobaczyć"

Patricia
Od wszystkich wydarzeń miną tydzień!Sibuna nadal mi nie ufa!Wydaje mi się , że cały czas mnie obserwują i czekają na jakiś nieodpowiedni ruch z mojej strony.Napewno Ojciec i Victor wymyślili tą całą szobkę.Najgorsze jest to , że chłopak w którym naprawdę się zakochałam nienawidzi mnie za coś czego nie zrobiłam.Dziś ma odbyć się konkurs talentów.Sibuna odmówiła wzięcia udziału więc wystąpi nasza czwórka.Dziś było wolne z okazji konkursu.Gdy się obudziłam Willow już w pokoju nie było.Ubrałam się i wykonałam poranne czynności.Zeszłam na śniadanie w Holu usłyszałam rozmowę Sibuny oraz Willow z jadalni.Oparłam się o Sarkofag i z uwagą słuchałam ich słów.
Willow
Dziś rano dostałam SMS od Alfiego abym zeszła wcześniej na dół.A tam jak można się było spodziewać czekała na mnie rozmowa z Sibuną.
-Willow powiedz prawdę!Patricia cię przekupiła prawda?-zaczą Alfie
-Nie!To co mówi Pat jest absolutną prawdą!-Krzyknełam-Ile razy mam wam to powtarzać?-No i zaczeła się kłótnia pomiędzy mną Alfiem i K.T.Tylko , że Ci dwoje byli uparci!Fabian i Eddie siedzieli smutni i nic się nie odzywali.Przypuszczam , że mieli mętlik w głowie!Nagle do jadalni weszła Pat.Nic nie mówiąc wzieła 2 śniadanie naszykowane przez Trudy i bez słowa wyszła z Domu Anubisa
-Patricio zaczekaj-krzykną Eddie i pobiegł za nią.Nareszcie zorientował się kto tu mówi prawdę!
Patricia
Słyszałam całą ich kłótnie.Ku mojemu zaskoczeniu Eddie i Fabian nie brali w niej udziału.Wychodząc z domu usłyszałam głos Eddiego mówiący o tym bym się zatrzymała.Nie miałam zamiaru z nim gadać więc przyśpieszyłam krok.Jednak on mnie dogonił.
-Czego chcesz?-zapytałam
-To , że nie jesteś już w Sibunie nie oznacza , że nie możemy się przyjaźnić-powiedział.Ten to miał tupet.
-Myślisz , że po tym wszystkim mam ochotę się z tobą przyjaźnić?-zapytałam
-No tak przecież....
-Powiem ci coś!-I nie wiedząc co robię poprostu go pocałowałam.
Eddie
Nie spodziewałem się tego.Patricia oderwała się odemnie i pobiegła w stronę lasu.Ja stałem dalej w tym samym miejscu.Nagle podbiegła do mnie Willow
-Gdzie Pat?
-Pocałowała mnie i uciakła do lasu
-Co?
-Pocałowała mnie i uciekła do lasu.
-Trzeba było za nią biec pacanie-powiedziała i również znikneła w gęstych drzewach.
Patricia
Co ja najlepszego zrobiłam?Straciłam w tedy panowanie nad sobą.Po chwili przybiegła do mnie Willow.Obie poszłyśmy do Domu Anubisa aby przebrać się do występu.
Gdy się obrałyśmy wyglądałyśmy tak

Joy
Willow
Ja
Gdy byłyśmy gotowe.Wyszłyśmy z Domu.Pod szkołe przyjechała czarna taxówka i wysiadła z niej 
-Amber-krzykneła Willow i pobiegła się przywitać.Amber była naszą tajną bronią.Przyjechała specjalnie dziś aby nam pomóc.Po przywitaniu poszłyśmy do szkoły.Wyszliśmy na scenę

Strój Amber
(Pat jako Demi Amber Willow i Joy 2 głosy)

Wszyscy zaczeli bić brawa.Zeszliśmy ze sceny
Amber
Jak dobrze znów tu być.Niestety jutro muszę znów wracać do Nowego Jorku.
-Amber?Co ty tu robisz?-zaczepiali mnie członkowie Sibuny
-Przyjechałam was znów zobaczyć-odpowiedziałam
Zrobiliśmy imprezę w Domu Anubisa.Bawiłam się świetnie.
Patricia
W trakcie imprezy wyszłam do holu.K.T znów zarywa do Eddiego.Dziwie się , że Fabian jeszcze z nią nie zerwał.Przechodząc obok piwnicy poczułam się dziwnie.Była otwarta.Bez zastanowienia się weszłam tam.Wszystko było normalnie.Dotknełam jednej z fiolek i nagle zobaczyłam piwnicę Mojego Ojca i Aurelię.
-Miku wież , że ta dziewczyna nam przeszkodzi.Musisz ją unicestwić-Oczy Victora zaczeły się świecić na czerwono a potem mojego taty.Aurelia podeszła do Ojca dotkneła go i jego oczy tak jak wyraz twarzy stały się normalne!Znów byłam w piwnicy!Czyli wszystko jasne.Tata jest chipnotyznowany a Aurelia jest jedynym lekarstwem!
-------------------------------------

Nie wyszedł idealnie.Dno i pięć metrów muru.
Dziś premiera filmu!Mam nadzieję , że jutro go znajdę i obejrzę.Nie mogę się doczekać.LOVVE HOA..
Proszę o zadawanie pytań postaciom oraz komentowanie!!


wtorek, 11 czerwca 2013

9 ,,Jeśli ją Kochasz to udowodnij to"

Patricia
Nie mogłam wytrzymać.Wyjełam mój scyzoryk i przyłożyłam do mojej ręki.Po chwili ujżałam krew płynącą z ręki na trawę.Poczułam przyjemną ulgę.Kiedyś też tak robiłam.Udało mi się z tym uporać jednak to wszystko już mnie przewyższa.Nie mogłam , nie umiałam się oprzeć!
-Pat??-usłyszałam znajomy głos-Co ty robisz?
-Willow?-szybko zatorowałam odpływ krwi chusteczką-Po co tu przyszłaś!
-Odeszłam z Sibuny-Usiadła obok mnie-Wiem , że nic nie mówiłaś Victorowi.Nie możesz się tak łatwo poddawać-spojrzała na scyzoryk-Lepiej mi to daj!-Zawachałam się!Willow ma rację.Musiałam się oprzeć pokusie.Oddałam jej nóż.Ta schowała go w pniu drzewa!
-Weź moją marynarkę.Nauczyciele łatwo zauwarzą skaleczenia!-Posłusznie nałożyłam jej marynarkę.Odpuściłyśmy sobię pierwszą lekcję której zostało jeszcze 20 minut.Powolnym krokiem
ruszyłyśmy w stronę szkoły!
-Willow?Dlaczego mi wieżysz nie im?-zapytałam w pewnym momęcie.
-Dobrze cię znam i wiem , że nie byłabyś zdolna nas wsypać.Pozatym Eddie...-urwała.Poczułam jak łzy zaczeły mi spływać po twarzy-Ojj Pat przepraszam!-powiedziała po czym mnie przytuliła
-Możemy naraznie o nim nie rozmawiać?-zapytałam
-Pewnie!
-Muszę sama rozwikłać tą zagadkę!
-Ja ci pomogę!

Joy
To dziwne!Pat i Willow nie było na pierwszej lekcji.A przecież pozostała Sibuna była.Coś się stało.Po dzwonku wyszliśmy z klasy z Jeromem udając się do Auli na piknik!Wychodząc zauwarzyłam moje przyjaciółki.Podeszliśmy do nich z Jeromem.
-Gdzie byłyście?-zapytałam.Widać było , że są zdenerwowane
-Poszłyśmy się przejść-powiedziała Willow.Tak bajeczka Willow i wagary?Nie nigdy nie słyszałam.Z klasy wyszła pozostała część Sibuny.Gdy tylko zobaczyli Pat i Willow zaczeli na nie patrzeć dziwnymi minami.
-No idzcie pewnie macie spotkanie-powiedziałam
-Nie!My już nie należymy do Sibuny-powiedziała Pat
-Co?-zapytał Jerome.Sama byłam zaskoczona
-A co z tobą i Eddiem?-zapytałam
-Nie jesteśmy już razem-odpowiedziała Pat
-Oooo chodz tu-przytuliłam ją=Wiem co ci poprawi chumor.
-A nasza randka?-zapytał Jerome
-Macie randkę?To idzcie nie zawracajcie sobię głowy nami-powiedziała Pat z wymuszonym uśmiechem.Nie bardzo chciałam ich zostawiać ale uległam Jeromowi i poszliśmy na randkę
Patricia
Joy jest kochana!Ona zawszę mnie pocieszy.Sibuna cały czas się na nas patrzyła.Jakby czekali na wielkie wydarzenie.Willow wzieła mnie pod rękę i poszłyśmy do auli.Podeszłam do instrumentów znajdujących się na scenie.Śpiewanie zawsze poprawiało mi chumor.
Zaczełyśmy spiewać.Potem dołączyli do nas Joy i Jerome
(Par jako Francesska Willow jako Cami.Joy gra na giterze Jerome na klawiszach)


Reszta zajęć mineła nam dość szybko.Idąc do Domu Anubisa zauwarzyłyśmy Sibunę.Zwolniłyśmy kroki ale i tak na nas czekali.
-I co Willow fajnie się pracuje z nauczycielami?-zapytała K.T z kpiną w głosie
-Zostawie to pytanie bo takiej żmiji jak ty się nie odpowiada!-powiedziała Willow.Nigdy nie widziałam jej tak wściekłej.
-Co to jest?-zapytał Eddie wzią moją rękę i odsuną marynarkę-Ciełaś się?
-Co cię to obchodzi?-zapytałam.Moje łzy nie wytrzymały!Ja nie wytrzymałam.
-Myślałam , że mnie kochasz!-powiedziałam i pobiegłam prosto do Domu Anubisa.

Willow
Chciałam biec za Pat ale Alfie mnie powstrzymał!
-Po co za nią idziesz?Ona jest z tymi złymi-zaczą
-Nie jest z nimi!Trzeba wam jeszcze większego wytłumaczenia.Ona się cieła.Znalazłam ją ze scyzorykiem w lesie.Gdyby dla nich pracowała to by to robiła?
-Phiii-zaśmiała się K.T
-A ty zobacz jak się zachowujesz.Jak rozwydrzona Guwniara!-Spojrzałam na Eddiego-Jeśli ją Kochasz to udowodnij to!-powiedziałam i poszłam do Domu Anubisa
-----------------------------------------------
Wiem , że banalny!Ale ocenianie pozostawiam wam.Miałam dodać wcześniej niestety była u mnie burza i nie miałam jak!Proszę o zadawanie pytań postaciom i komentowanie!

niedziela, 2 czerwca 2013

7 ,,Nowe pary nowe zagadki"

Patricia
Fabian był w komnacie z maską.Ale nie sam.Była z nim Joy.
-Joy co ty tu robisz?-zapytałam
-Fabian był przybity przybiegłam za nim tutaj-odpowiedziała.Spojrzałam na K.T widać było , że nie jest zadowolona nagłą pomocą Joy.Ja sama byłam zdziwiona przecież Joy odeszła z Sibuny.
-To ja już pójdę.Powodzenia.-powiedziała i poszła
-To było dziwne-powiedziała Willow.K.T podeszła do Fabiana i go przytuliła.
-To my już pójdziemy-powiedziałam i wraz z resztą wyszliśmy z tuneli.
-------------------------------------------
Gdy opowiedziałam Willow co się stało pomiędzy mną a Eddiem moja najlepsza przyjaciółka zaczeła skakać po pokoju z radości.
-To znaczy , że jesteście razem?-zapytała
-Nie.Znaczy jeszcze nie.Ale bardzo bym chciała abyśmy byli.
Po długiej rozmowie z Willow położyłam się spać i po kilku minutach zasnełam.Jednak mój sen nie należał do tych pięknych.
Stałam Obok Strażówki obok mnie stała Aurelia.Eddie z kimś walczył i przegrywał.Krzyczałam ale to na nic się nie zdało.Aurelia złapała mnie za rękę i obudziłam się z krzykiem.Musiałam się czegoś napić i wyszłam z pokoju kierują się do kuchni
Eddie
Znów miałem wizje chociaż mogło to by się wydawać snem bo spałem.Śniła mi się Pat i siostra Fabiana.Sen był bardzo realistyczny.Wstałem i poszedłem do kuchni się czegoś napić.Wychodząc z pokoju usłyszałem dzwięk tłuczącego się szkła z kuchni.Natychmiast poszedłem tam.Zapaliłem światło.Ujżałem Pat pochylającą się nad zbitą szklanką.
Patricia
Cała ja.Muszę zawszę coś zbić.Usłyszałam , że ktoś wchodzi do kuchni.Jednak nie przejmowałam się nim.Byłam bardziej zajęta kawałkiem szkła które wbiło się w moją rękę.
-Co się stało?-zapytał Eddie który właśnie do mnie podszedł
-Szklanka mi upadła-odpowiedziałam.
-Twoja ręka-chłopak złapał moją rękę.Syknełam z bólu.
-Chodz zaraz ci to opatrzę-powiedział i poprowadził mnie do jednej z szuflad z której wyją apteczkę.Ostrożnie wyją kawałek szkła z mojej ręki i szybko ją opatrzył zawiązując bandarz.
-Nie wiedziałam , że tak dobrze się na tym znasz-powiedziałam
-Kiedy dowiedziałem się , że jestem Osirionem Niny i muszę ją chronić przeszedłem kurs pierwszej pomocy tak na wszelki wypadek.-odpowiedział a ja się uśmiechnełam.Eddie uczynił to samo.Delikatnie położył swoją rękę na moim policzku.Spojrzeliśmy sobie w oczy.
-Wiem , że pytam o to w takiej chwili ale Czy zostaniesz moją dziewczyną?-Jego słowa bardzo mnie ucieszyły.Uśmiechnełam się
-Tak-odpowiedziałam.Eddie nie czekając dłużej pocałował mnie.Ten gest bardzo mnie ucieszył.Całował mnie z wielką czułością.Ja nie byłam mu dłużna.Po tym naszym nocnym spotkaniu wróciłam do pokoju i znów zasnełam
----------------------
Rano obudziła mnie Willow której na podłogę spadła figurka z Hawai.Uznałam , że nie ma co już się kłaść i poszłam do łazienki się ubrać.Po wykonaniu porannych czynności obie zeszłyśmy na dół do jadalni gdzie byli już wszyscy.
-Dzieńdobry-powiedziałyśmy i usiadłyśmy na naszych miejscach.Gdy tylko usiadłam Eddie który siedział obok mnie obją mnie ramieniem a ja się uśmiechnełam.Najwyraźniej wszystkich to zszokowało no oprócz Willow która z uśmiechem krzykneła
-Jesteście razem!Nareszcie-powiedziała i przytuliła się do nas
-Gratulacje-powiedziała K.T-A skoro już pora na wyznania to -popatrzyła się na Fabiana-Ja i Fabe's jesteśmy razem-znów zaczeliśmy klaskać i wiwatować.Po gratulacjach wyszliśmy do szkoły.Całą Sibuną szliśmy powoli.
-Słuchajcie miałam dziś dziwny sen-powiedziałam
-Ja też-powiedział Eddie.Okazało się , że mieliśmy ten sam sen.Z tym , że w śnie Eddiego Aurelia złapała jego za rękę.
-Zaczynam się już naprawdę bać-powiedziałam i poczułam jak Eddie obejmuje mnie ramieniem i przytula.
-Zadzwonie dziś do mamy zapytam jak tam Aurelia-biedny Fabian.Doskonale go rozumiem.Bardzo martwi się o Aurelie.Jest z nią bardzo zrzyty.Jak Aurelia się urodziła chorowała na białaczkę.Na szczęście udało się ją wyleczyć.Pod szkołą stał Victor Pan Sweet i jak można było się spodziewać Mój Ojciec i Ojciec Fabiana.....
--------------------------------------------------
Moim zdaniem rozdział beznadziejny ale to pozostawiam już do dyskusji wam.
Widzieliście już może nowe promo filmu?Jest wspaniałe.Nie mogę się już doczekać!
W najbliższą  środę,czwartek i piątek mnie nie będzie ponieważ jadę na wycieczkę do Krakowa Zakopanego i Wieliczki.
Proszę o zadawanie pytań postaciom ponieważ już od dłuższego czasu nie znalazłam tam żadnego nowego pytania....
Z góry dziękuje za komentarze i pytania
Bella Martin

poniedziałek, 27 maja 2013

5 Willow nie wiadomo czemu wybiegła z auli

Patricia
Od wszystkich wydarzeń miną tydzień a my wciąż stoimy w miejscu.Muszę przyznać , że nasze stosunki z Eddiem wzrosły na bardzo wysoki poziom i jesteśmy teraz najlepszymi przyjaciółmi.Obudziłam się i wstałam.Zeszłam do jadalni gdzie była już reszta Sibuny.
-Dzieńdobry-powiedziałam ziewając
-O ktoś się tu nie wyspał-powiedział Alfie.Usiadłam na moim nowy miejscu.Pomiędzy Willow a Eddiem.
-Pat nie obraź się ale dziś idę do szkoły z Alfiem-powiedziała Willow
-Idz idz.Musicie w końcu naprawić wasz związek-odpowiedziałam
-Może pójdziemy dzisiaj razem?-zapytał Eddie
-Jasne-uśmiechnełam się.Bardzo lubiłam spędzać z nim czas.Willow mówiła mi wiele razy , że poprostu się w nim zakochałam ale nie jestem pewna.Jednak wiem , że nie jest mi obojętny.Po zjedzeniu śniadania.Oboje wyszliśmy z domu.Przez kilka mintu szliśmy w milczeniu
-To jak dalej układamy plan zeswatania K.T i Fabiana?-zapytałam przerywając tę niezręczną ciszę.
-Pewnie-odpowiedział-Słuchaj-staną naprzeciw mnie.Popatrzyłam w te jego piękne oczy.-Ja,,,,,ja Cię....
-Hey słuchajcie K.T nie przyszła do szkoły.Martwie się-powiedział Fabian który właśnie do nas podszedł
-Powież mi później-powiedziałam.Poszliśmy poszukać K.T.Była w szkolnej auli.
Eddie
Tak szkolna aula.Ja chyba kiedyś zabije Fabiana.Właśnie chciałem jej powiedzieć , że strasznie mi się podoba a tu nagle wchodzi Fabe's i chodzcie bo mu się K.T zgubiła.To niech Kurdę pójdzie i jej poszuka.Byłem strasznie zły.Lekcje mieliśmy w auli więc z niej nie wychodziliśmy.
-Spójrz chyba im nie będziemy potrzebni-powiedziała do mnie Pat wskazując na Fabiana i K.T którzy się właśnie przytulili.Po chwili do auli wszedł mój Ojciec i zaczeła się lekcja.
-Mam 2 ogłoszenia.Otóż po konkursie talentów odbędzie się dyskoteka dla zwycięzców.-wszyscy zaczeli klaskać-a 2 wiadomość jest taka , że w dzień konkursu macie wolne-teraz to zaczeliśmy piszczeć.Tak dzień wolny to rozumiem.Można spać do południa.
Zauważyłem , że Willow wybiega z Sali a Patty zaraz za nią.
Patricia
Willow nie wiadomo czemu wybiegła z Auli.Dobiegłam do niej.Była cała zapłakana.
-Co się stało?
-Ja i Alfie my postanowiliśmy zrobić sobie przerwe.
-Och Willow.Ja też muszę ci coś powiedzieć.Eddie chciał mi coś dziś powiedzieć ale Fabian nam przerwał
-Chciał ci powiedzieć , że cię kocha.Mówił mi o tym.Miałam przypilnować abyś dziś mogła z nim iść.
-Co?-zapytałam.Eddie chciał mi powiedzieć te 2 ważne słowa?
-Przyznaj się!Ty też go kochasz
-Dobra tak-powiedziałam-Pomożemy sobie obie.Nagle podbiegli do nas Eddie , Fabian , Alfie i K.T
-Co się stało?-zapytała K.T i przytuliła się do nas
-Nic-odpowiedziała Willow.Eddie i Fabian a po chwili Alfie również się do nas przytulili.
-Wiecie może pójdziemy dziś do tuneli?-zapytał Fabian
-Jasne-odpowiedzieliśmy
-Sibuna?-zapytał Eddie
-Sibuna-odpowiedzieliśmy i mieliśmy już wracać do szkoły.Odwróciłam się w stronę parkingu i nagle ją zobaczyłam.
-Aurelia?-zapytałam razem z Fabianem
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
No cóż.Pierwsza sprawa na dziś.Musiała wyrzucić Natalie z bloga.Nie dodawała zbyt często notek , a z tego co zdążyłam zauważyć.Nie podobało wam się jej opowiadanie.Dlatego zostaje z Martą.Grafik jest taki , że dodajemy w jakich chcemy dniach z tym , że jeśli jedna doda w jakimś dniu to druga nie może dodać w tym samym.Ok to tyle jeśli chodzi o informacje organizacyjne.
Dziękuje kochanej Yacker za wykonanie szablonu.Jest śliczny!!
Proszę o zadawanie pytań postaciom.Mam nadzieje , że chociaż jedno się dziś pojawi.
Proszę także o liczne komentarze

Bella Martin

czwartek, 23 maja 2013

3 ,,Zawiesiłem topór wojenny"


Patricia
Przy grobie stał nie kto inny jak mój Ojciec z grupą szpiegowską FBA.Tak mój Ojciec pracuje tam.Jest jednym z najlepszych agentów.Wykopywali grób Sary!Ale dlaczego?Schowałyśmy się z Willow w krzakach.Po chwili na miejsce przyszedł nie kto inny jak Victor.Nie mogłam w to uwierzyć!Mój Ojciec współpracuje z Victorem.Niestety byłyśmy za daleko i nie usłyszałyśmy ich rozmowy!
-Może wracajmy?-zapytała Willow
-Masz racje-odpowiedziałam i po cichu wyszłyśmy z cmentarza.Postanowiłyśmy już nie wracać do szkoły.Za 20 minut miała się skończyć ostatnia Lekcja.Wróciłyśmy do Domu.Od razu położyłam się na łóżko i zaczełam płakać.Dlaczego mój Ojciec?Willow zaczeła mnie pocieszać.Potem Trudy zawołała nas na obiad.
-Idziesz?-zapytała Willow
-Nie!Powiedz Trudy , że nie jestem głodna-Odpowiedziałam i znów zapłakałam gorzkimi złami.
Willow
Naprawdę współczuje Pat.Obiecałam jej , że pomogę w odnalezieniu prawdy.Zeszłan do jadalni i usiadłam na swoim miejscu.
-Gdzie jest Patricia?-zapytała Trudy
-Nie jest głodna-odpowiedziałam i zaczełam kosztować spagetti.
-Wież Trudy ja jakoś też nie jestem głodny-powiedział Eddie i odszedł od stału , kierując się na górę.
Patricia
Leżałam cała zapłakana.Nie uśmiechało mi się teraz rozmawiać z moim Ojcem który , właśnie do mnie dzwonił.Usłyszałam pukanie do dżwi.Nie czekając na moją odpowiedz do pokoju wszedł Eddie
-Hey czego nie przyszłaś na obi...-Urwał zdanie kiedy tylko na mnie spojrzał.-Co się stało?-zapytał i usiadł na moim łóżku
-Czego tu przychodzisz?Myślałam , że mnie nie lubisz-powiedziałam pełna bólu.Zaśmiał się
-Ja już zawiesiłem topur wojenny-odpowiedział.Popatrzyłam się na niego ze ździwieniem.-To powiedz co się stało?-zapytał mnie.Musiałam skłamać.Jednak czułam , że mogę mu zaufać.Jeszczę muszę go poznać.
-Nic ja poprostu mam takie swoje dni , że płacze-odpowiedziałam.
-Cóż załóżmy , że ci wierzę.-odpowiedział.Uśmiechnełam się i zaczełam go łaskotać.On także nie był mi dłużny.Nie mogłam powstrzymać się  ze śmiechu.Nie wiadomo z kond przytuliłam się do niego.

Eddie
Nie wiem co mi jest.Całą noc myślałem o Patrici.Naprawdę ją polubiłem.Jest taka inna niż wszystkie dziewczyny.Ubrałem się i poszedłem na śniadanie gdzie moja Sibuna już była.
-Hey-powiedziałem-To co mamy jakieś nowe wieści?-zapytałem
-Ja i Fabian rozszyfrowaliśmy Hieroglify.-powiedziała K.T
-Wygląda na to , że potrzebujemy Kielicha Ankh-powiedział Fabian
-Niestety nie wiemy gdzie on jest-powiedziała K.T.Zjedliśmy szybko śniadanie i poszliśmy do Krypty.

Patricia
Gdy zjadłam śniadanie postanowiłam z Willow , że po szkole będziemy śledzić Victora.Może zaprowadzi nas do sedna zagadki?Poszłyśmy do szkoły.Willow musiała gdziesz iść więc weszłam do auli a tam miałam wielką niespodziankę
(Pat jako Violetta , Fabian jako Leon , Joy jako Francesska , Alfie i Willow jako Maxi i Cami , Jerome jako Thomas)
Link Gdyby Player nie działał https://www.youtube.com/watch?v=reIiXfywNcc

-To jak?Zaśpiewasz z nami?-zapytała Joy
-Mam jakieś wyjście?-zapytałam z uśmiechem.Dziewczyny przytuliły się do mnie!
Gdy tylko zabrzmiał ostatni dzwonek.Wyszłyśmy z Willow ze szkoły.Jednak Osoba która czekała na mnie na zewnątrz pokrzyżuje nam plany!
------------------------------------------------------------
Wiem głupi , nędzny Obraz nędzy i rozpaczy!
Słyszeliście , że 90 minutowy film został potwierdzony a premiera ma się odbyć 14 czerwca?Ja bardzo się z tego cieszę a wy?
Do zobaczenia w sobotę
Bella

sobota, 18 maja 2013

1 Ona nadal działa?

Patricia

Gdy tylko weszliśmy do domu wybeigła do nas Trudy i gdy tylko mnie zobaczyła mocno mnie uściskała tak samo jak pozostałych!
-Chodzcie gwiazdki do salonu przez cały dzień gotuje!-powiedziała Trudy a Alfie szybko pobiegł w stronę kuchni.Zauwarzyłam , że Fabian rozmawia z K.T i tym całym Eddiem.
-Nie przejmuj się oni tak zawsze w troje-powiedziała do mnie Willow wzieła pod rękę i zaprowadziła do Salonu.Usiadłyśmy
-Co byś powiedziała na to abyśmy miały razem pokój?-zapytała-Joy będzie miała z K.T i ja z tobą
-Czemu nie-odpowiedziałam-A tak wogóle co z Marą?-zapytałam wszystkich w tym czasie Fabian K.T i Eddie weszli do salonu
-Mara dostała propozycje studiów w Yale-odpowiedział Fabian
-Wielka szkoda , że jej z nami nie ma-odpowiedziałam i odłożyłam pusty talerz po ciastku-Chodz Willow rozpakujemy się-podniosłam się z kanapy
-Willow tylko , żeby jej instrumenty nie zabrały ci większej części twojego pokoju-zaśmiał się Eddie.Podeszłam do niego
-Dla twojej informacji Skunksie mam ze sobą tylko Gitarę i Klawiszę.-Odpowiedziałam i uśmiechnełam się triumfalnie.Chłopak zaczą mnie przedrzeźniać i wstał.Chciał już iść w stronę swojego pokoju ale nagle upadł.Wszystko przez moją nogę którą specjanie mu podstawiłam
-Lepiej ze mną nie zadzieraj-powiedziałam i razem z Willow poszłam na górę
Joy
Patricia nic a nic się nie zmieniła.Chociaż pasują do siebie z Eddiem.Mogłabym ich ze sobą ustawić.Eddie podniusł się z podłogi
-Uważaj lepiej na Patty-powiedziałam śmiejąc się
-Co ja tekiego zrobiłem?-zapytał
-No początek mógłbyś jej tak nie obrażać-powiedział Alfie
-Patricia jest twarda ale nie wytrzyma długo.Znam ją od dziecka i wiem jaka jest-powiedziałam i Wraz z K.T udałyśmy się na Górę do naszego pokoju.
Patricia
Jak ten Głupek mnie wkurzył!Nie znoszę go!
-Nie przejuj się Eddie już taki jest!-powiedziała Willow
-Opowiedz mi trochę o nim i tej całej K.T-powiedziałam
-Cóż Eddie przyjechał zaraz jak wyjechał Mick.Na początku wydawał się podrywaczem ale w końcu dowiedzieliśmy się , że jest Synem Dyrka
-Co?Synem Dyrka?
-No na koniec semestru zaczą się przyjaźnić z Fabianem Niną Amber i Alfie i się zmienił
Domyśliłam się!On napewno dołączył do Sibuny!Ale dlaczego?
-A K.T przyjachała do nas w tamtym roku.Jak już zauwarzyłaś ona także zaczeła się zadawać z Eddiem Fabianem i Alfiem.Odkąd Amber wyjechała a ja jestem na jej miejsce zdążyłam zauwarzyć dużo dziwnych rzeczy w tym domu
-Np Victor i jego Kruk Corbbier?-zapytałam i obie wybuchłyśmy śmiechem

Nie mogłam zasnąc!Postanowiłam pójść i napić się wody!Gdy schodziłam po schodach usłyszałam czyjąś rozmowe.Po chwili z Kuchni wyszli Eddie K.T Fabian i Alfie.Schowałam się!
-Mówię wam ta wizja dotyczy korytarzy-powiedział Eddie.Zauwarzyłam , że w ręku trzyma Oko Horusa.Ale jak przecież Wisior słucha tylko Niny?.Co się tu dzieje?
-Zejdziemy tam jutro w poże Lanczu!-powiedział Fabian
-Sibuna?-zapytał Eddie a reszta wykonała zgodny znak ręką
Nie możliwe Sibuna jeszczę działa.Muszę zapytać Fabiana o co w tym wszystkim chodzi.Ale nie on mi nie powie.Sama muszę działać!
-----------------------------------------------------------------
I jak się podoba?Pod Prologiem było tylko 5 komci.Co się z wami dzieje?
Mam nadzieję , że będziecie komentować!Zaktualizowałam zakładkę Bohaterowie Kliknij tutaj aby przejść
Możecie przeczytać opisy waszych Ulubionych Bohaterów!Również zachęcam do zadawania pytań postaciom Kliknij tutaj aby przejść
Proszę o liczne komentarze oraz pytania do postaci